~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Oczami Alex~~~~~~~~~~~~
Spałam sobie smacznie, kiedy usłyszałam ten dźwięk, ten znienawidzony dźwięk. To był budzik, który próbował wyrwać mnie ze snu. No kurwa! Nie wytrzymam dłużej wstawać tak wcześnie. Dobrze, że to już ostatni dzień tej zasranej szkoły. Ostatni beznadziejny dzień... Wakacje! Tak, to jest to. Jednak z drugiej strony ciężko pogodzić mi się z tym, że to już koniec. Koniec wagarów, spisywania lekcji, odpałów na przerwach, wkurwiania nauczycieli. To wszystko już nigdy nie wróci. Co ja mam zrobić z moim życiem? Na jakie mam iść studia? Nie mogę rozstać się z dziewczynami. Muszę do końca być z nimi. To z nimi muszę przeżyć moje studenckie życie. Z moich głębokich przemyśleń wyrwała mnie moja młodsza siostra, która jak zwykle wparowała do pokoju bez pukania.
- Mama kazała ci wstać i iść na śniadanie. - powiedziała
- Ile razy ci powtarzałam żebyś pukała zanim wejdziesz?
- Nie wiem, po dziesiątym przestałam liczyć.
- Wyjdź stąd! - Krzyknęłam i rzuciłam w nią poduszką. Gdy już się jej pozbyłam wstałam i udałam się do łazienki żeby się ubrać. Włosy rozczesałam i zostawiłam rozpuszczone. Sięgnęłam po torebkę, telefon i zeszłam na dół. Po kuchni krzątała się mama, która robiła śniadanie.
- Cześć kochanie, siadaj. Śniadanie już prawie gotowe. - Uśmiechnęła się do mnie ciepło.
- Cześć mamo. Taty już nie ma? - Spytałam zaspana.
- Nie, musiał wcześniej wyjść. - Odparła i postawiła na stole talerz, na którym lerzały naleśniki. Zjadłam szybko jednego z nutelą i udałam się do wyjścia. Wyszłam na ulicę i udałam się do sąsiedniego domu po Miley. Stanęłam przed drzwiami i zadzwoniłam dzwonkiem. Otworzyła mi jak zawsze roześmiana Mel.
- Czeeeść, co dzisiaj tak szybko? - Spytała.
- A tak jakoś, szybciej się wyrobiłam. - Odpowiedziałam jej uśmiechając się ciepło. - Ty jeszcze w piżamie?
- Ej no! Nie wiem kompletnie co mam na siebie włożyć, a za chwilę zjawią się tu dziewczyny. - Powiedziała załamana.
- Ty to jak zwykle. - Zaśmiałam się. - Chodź pomogę ci coś dobrać. - Weszłam do pokoju Miley i zaczęłam przeglądać jej ciuchy. W końcu zdecydowałam się na klasyczny styl Mel. Podałam jej ubrania, w które szybko się przebrała.
- No! Wyglądasz ślicznie, a teraz chodź bo zaraz się spóźnimy. - Powiedziałam
- Okej. Napiszę do Em, że ma już czekać przed domem. - Wyszłyśmy na ulicę i udałyśmy się w stronę szkoły. Po chwili dołączyła do nas Emma i Lilly.
- Hej wam! Świetnie wyglądacie. - Powiedziała Emma.
- No hej i nawzajem. - Zaśmiałam się.
- Jesteśmy już wszystkie? - Lilly.
- Nie! Brakuje jeszcze tego zjeba genetycznego! - Rechotała Mel.
- Jestem! Jestem! Zjebie genetyczny! - Posłała Mel wrogie spojrzenie. Po chwili szłyśmy już wszystkie razem do szkoły śpiewając przy tym OWOA. Po 15 minutach dotarłyśmy na miejsce... Na początku żenujące przemówienie dyrektorki o tym jak to ona będzie za nami strasznie "tęsknić". I nareszcie rozdanie świadectw i pożegnanie maturzystów - czyli nas^^
- To co idziemy oblać koniec naszej edukacji szkolnej? - Spytałam z uśmiechem.
- Jasne! - Powiedziały churem dziewczyny.
Udałyśmy się do domu Emilly, ponieważ jako jedyna była sama w domu. Usiadłyśmy przed TV z trzema miskami popcornu i dwiema paczkami chipsów. Mel przyniosła szampana i kieliszki. Nalałyśmy napój do kieliszków i wzniosłyśmy toast.
- Za nowe życie! - Krzyknęła Jess.
- Za dobre studia! - Krzyknęła Em.
- I za One Direction! - Krzyknęła Miley.
Wszystkie zaczęłyśmy się śmiać i wypiłyśmy zawartość naszych kieliszków. Odwróciłyśmy głowy do telewizora i włączyłyśmy MTV. Właśnie leciała audycja na żywo. Był odcinek specjalny i wywiad z 1D, wszystkie zaczęłyśmy piszczeć jak głupie kiedy pokazali chłopaków. Przejęte oglądałyśmy program. Nagle z kanapy podniósł się Harry i skierował swój wzrok na kamery. W jego ślady poszła reszta. Nagle Niall wyszczerzył się pokazując swoje białe ząbki i powiedział z uśmiechem...
**********************************************************************************
Ok, mamy pierwszy rozdział :D Jest trochę nudny i bardzo krótki :/ Przepraszam, że taki krótki :D Postaram się żeby następny był lepszy :) Proszę komentujcie dla ciebie to minutka a dla mnie to bardzo dużo znaczy ;) Jeśli chcecie być powiadamiani o kolejnych rozdziałach piszcie do mnie na twittera @truskafkowa, albo napiszcie swój nick na TT. ; **

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz